Samochód firmowy – kij i marchewka dla pracownika
Dzwoni budzik, znów przed tobą cały dzień użerania się z klientami i wysłuchiwania lamentów przełożonego. Ale wyobraź sobie, że twoim narzędziem pracy jest nowy Lexus: piękny, ze skórzaną tapicerką i dwustrefową klimatyzacją, fotelami, w które się zatapiasz. Czy nabierasz teraz większej ochoty na stawienie się w biurze punktualnie, niż po przedzieraniu się przez uliczny zgiełk w zdezelowanym Polonezie? A jeśli pomyślisz, że to auto za jakiś czas może stać się twoją własnością za połowę ceny…